W Tatry z niemowlakiem… i co dalej? 

W Tatry z niemowlakiem… i co dalej?

I przede wszystkim, dlaczego akurat Tatry? Podczas poszukiwania miejsca wakacji w tym roku braliśmy pod uwagę kilka najważniejszych dla nas kwestii. Są to:

MIEJSCE

Wybór miejsca na wakacje z Zuzią, która ma niecałe 3 miesiące, zajął nam chwilę. Przede wszystkim szukaliśmy miejsca przyjaznego małym dzieciom. I nie mówię tu o podjazdach dla wózka czy o przewijakach w miejscach publicznych. Mam na myśli spędzanie czasu aktywnie z wózkiem, nie z nosidełkiem (Zuzia jest jeszcze naszym zdaniem troszkę za mała na długie wędrówki w pozycji pionowej).

W lipcu byliśmy kilka dni w Trójmieście i tym razem chcieliśmy wybrać się w góry. Tatry wydały się wyborem oczywistym, głównie ze względu na możliwość pospacerowania po dolinach. Również Kuba, który jest bardzo przywiązany do swojego roweru, był zadowolony z możliwości, które daje to miejsce (tak, tak. On naprawdę lubi jeździć dookoła nas na rowerze. Ma świetną kondycję oraz mnóstwo chęci i siły na taką aktywność).
Owszem, braliśmy pod uwagę inne miejsca. Jednak z każdego rezygnowaliśmy. Sprawdzimy je osobiście w kolejnych latach ponieważ informacje, które znaleźliśmy w Internecie sugerowały, że w każde inne góry byłoby nam potrzebne nosidełko. Albo rower z fotelikiem dla Zuzi. 🙂

ZAKWATEROWANIE

Zatrzymaliśmy się w Kościelisku. Dlaczego akurat tutaj? Argumentów było kilka, ale najważniejszym była bliskość wspomnianych przeze mnie dolin. Do Kościeliskiej mamy tylko 2 km, do Chochołowskiej niewiele dalej. Do Zakopanego dojeżdżamy w kilka minut, nie mamy po drodze korków. Dodatkowym atutem wybranego przez nas miejsca było to, że dostaliśmy do dyspozycji łóżeczko dla Zuzi oraz to, że po przeciwnej stronie ulicy jest piękne boisko, które najbardziej ucieszyło Kubę.

AKLIMATYZACJA

To dość ważne słowo podczas wakacji z maluchem. Czy dobrze będzie spać? Czy nie będzie marudzić? Czy się nie rozchoruje? No i mogę odpowiedzieć jak jest w naszym przypadku. Zuzia przesypia całą noc, do momentu aż ją budzę na jedzenie ok. 8.30. Tatrzańskie powietrze sprawia, że podczas spacerów również większość czasu przesypia. Pozostałą część gaworzy. A dzisiaj rano opanowała nową umiejętność. Podczas zabawy z Kubą zaczęła się głośno do niego śmiać.

POGODA

To punkt, który często spędza sen z powiek osobom planującym wakacje w Polsce. My nie potrzebujemy bezchmurnego nieba i 30 stopni, żeby dobrze się bawić. Wystarcza nam temperatura uniemożliwiająca zamarznięcie nosa i przynajmniej część czasu bez deszczu. Na pozostałą część przygotowaliśmy ubrania wodoodporne, a dla Zuzi pokrowiec na wózek (świetnie sprawdza się w tym celu nie tylko specjalna folia na wózek, ale nawet zwykłe ponczo).

SPĘDZANIE CZASU

Troszkę wspomniałam już na ten temat wyżej. Nasz plan turystyczny to Dolina Kościeliska i Chochołowska, spacer po Kościelisku i Zakopanem oraz Dolina Strążyska, jeśli wystarczy nam czasu. Dla górskich wędrowców nie jest to może plan zbyt ambitny (ja też preferuję wyprawy po szczytach) jednak jeśli wziąć pod uwagę wiek najmłodszego uczestnika, sprawa od razu wygląda nieco inaczej!

PLANY VS. RZECZYWISTOŚĆ

Po dwóch dniach mogę powiedzieć, że w naszym planie nic nie zawiodło. Poza prognozą pogody. W teorii miał być dzisiaj w Zakopanem deszcz, w praktyce była całkiem niezła pogoda. 🙂 ZakopaneZakopaneZakopaneWczoraj też prognozy wspominały o deszczu w Kościelisku…KościeliskoKościeliskoKościelisko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.