Podróżny niezbędnik

Wyjeżdżamy często. Poza urlopem, średnio raz / dwa razy w miesiącu staramy się spędzić weekend poza domem. W związku z tym przygotowaliśmy „podróżny niezbędnik”. Wymaga on odrobiny dyscypliny i swojego własnego miejsca w mieszkaniu. Pozwala na wyjazdy bez wcześniejszego planowania, bardzo ułatwia pakowanie.

Długo zastanawiałam się jak najprościej go opisać. Liczę na to, że mi się udało. W tym celu podzieliłam go na kilka części. Zawiera wyposażenie z roku 2016. W poprzednim sezonie nasz „podróżny niezbędnik” wyglądał nieco inaczej. I tutaj rada, jeśli dopiero planujesz rozpocząć takie podróżowanie – nie zawsze warto od razu inwestować w sprzęt z najwyższej półki. W pierwszym roku możesz kupić „jednosezonówki” i zachować paragony. Część rzeczy z pewnością okaże się świetnym i solidniejszym (niż Ci się początkowo wydawało) wyborem. To, co się zniszczy – będzie można albo ze spokojnym sercem wyrzucić, albo oddać do reklamacji. A kupując sprzęt drugi raz, będziesz patrzeć na takie funkcjonalności, o których nie pomyślisz przy pierwszym podejściu (w naszym przypadku – np. pierwsze krzesła nie mieściły się wzdłuż do bagażnika i zajmowały przez to więcej miejsca. Kolejne krzesła były już niższe o dosłownie 5 cm i mieszczą się idealnie).

DO SPANIA:

Namiot
Jest to jeden z bardziej podstawowych elementów naszego wyposażenia, przy każdym wyjeździe we troje. Wybierając podróżny „dom” sugerowaliśmy się łatwością rozkładania, wygodą i komfortem nas wszystkich. Wybór padł na dwupokojowy namiot z Decathlonu (sypialnie mają szerokość 140 cm) z korytarzem. Każdy z nas może w nim stanąć i się wyprostować, a w razie słabszej pogody, w korytarzu urządzamy sobie posiadówkę z grami planszowymi.

W tym miejscu muszę dodać, że w przypadku, kiedy jedziemy we dwoje, nie zabieramy ze sobą namiotu. Samochód, po złożeniu tylnych siedzeń (model kombi), zamienia się bowiem w bardzo wygodną sypialnię.

Materace + pompka elektryczna
Postawiliśmy na materace dmuchane. Wybraliśmy dwa rozmiary – ok. 140 x 190 cm oraz ok. 110 x 190 cm. Ten mniejszy, ze względu na swój wymiar służy nam też podczas nocowania w samochodzie.
Pompka elektryczna z wejściem do gniazda zapalniczki (lub przetwornicą) jest elementem wyposażenia, który zdecydowanie ułatwia życie.

Śpiwory i poduszki
Taka ciekawostka. Zamiast decydować się na dwa odrębne śpiwory, postanowiliśmy przetestować kołdrę śpiworową, dostępną w Decathlonie. W zestawie z prześcieradłem (z którego nie korzystamy) i poduszeczkami, które idealnie nam odpowiadają (pomimo, że są malutkie).

Koce polarowe
Kompaktowe i jednocześnie ciepłe. Korzystamy z nich nie tylko na biwaku, ale również w trakcie podróży. Punkt moim zdaniem niezbędny na liście wyjazdowej.

 

DO JEDZENIA I WYPOCZYNKU:

Stół
Rozkładany, z Decathlonu. Mamy najprostszy, mały model. Zastanawiamy się nad zakupem większego, składanego.

Krzesła
Najmniej miejsca, przy jednoczesnym zapewnieniu wygody podczas użytkowania, zajmują fotele składane w taki sposób jak krzesełka wędkarskie. Przy zakupie zwróć uwagę na to, żeby były dla Ciebie naprawdę wygodne, solidnie wykonane i żeby dobrze układały się w bagażniku (jak już wspomniałam wyżej).

Hamak
Zajmuje bardzo mało przestrzeni w samochodzie, a na prawie każdym polu namiotowym znajdziesz dla niego miejsce. Wspaniały sposób na wypoczynek na łonie natury po aktywnym dniu.

Grill
Wybraliśmy model prostokątny, walizkowy. Kompaktowy podczas przewożenia, bardzo wygodny w użyciu.

Kuchenka gazowa na wkłady
Jest to nasz tegoroczny nabytek. Sprawdza się wspaniale. Przygotowywane na niej posiłki nie różnią się właściwie od domowych. Wybraliśmy jednopalnikową kuchenkę Rsonic (na wkłady 227 g) w walizce, którą wykorzystujemy jako osłonkę od wiatru. Zakupiliśmy 2 szt.

Naczynia
Zaopatrzyliśmy się w plecak piknikowy, wyposażony w naczynia i sztućce dla 4 osób, z solniczką, pieprzniczką i innymi drobiazgami. Ostatecznie doposażyliśmy go również w plastikowe naczynia biwakowe z Ikei, dołożyliśmy ściereczki kuchenne, folię aluminiową, noże, deskę do krojenia, łopatkę do patelni, obieraczkę do warzyw oraz chusteczki nawilżane do rąk. W kieszeniach bocznych umieściliśmy płyn do mycia naczyń z gąbkami oraz słoiczki z większą ilością soli i pieprzu.
Plecak jest świetnym rozwiązaniem dla tych wszystkich, którzy chcą wszystkie akcesoria kuchenne mieć w jednym miejscu, zawsze pod ręką.

Garnki i patelnie
W naszym niezbędniku znajdują się dw garnki – duży i mały z pokrywkami (mniejszy mieści się w większym) oraz średniej wielkości patelnia. A, jest też durszlak silikonowy i łyżka wazowa.

Pojemnik z wodą
Świetnie sprawdza się plastikowy kanister 15 l z kranikiem. Nie zabiera zbyt dużo miejsca w samochodzie (chociaż ja dość często mam problem ze spakowaniem go). Bardzo praktyczny zarówno do mycia rąk, naczyń oraz jako pojemnik na wodę do gotowania.

 

POZOSTAŁE:

Torby
Wybieramy torby z miękkimi ściankami (żadnych walizek!!) ponieważ najlepiej się układają w samochodzie.

Oświetlenie
Temat rzeka. Od razu odpowiem na pytanie: Dlaczego mamy 3 x za dużo oświetlenia? Ponieważ nocą większość latarek diabeł przykrywa ogonem i wszystkie znajdują się dopiero z rana…
No ale po kolei. Dwie latarenki ledowe, które służą jako lampki na stół bądź jako oświetlenie górne do namiotu. Ponadto, latarka o dużym zasięgu (czasem jest potrzebna, choćby do odstraszenia dzikich zwierząt) i trzy latarki kieszonkowe. I to nam wystarcza, nawet więcej – zapewnia komfort biwakowania wieczorem.

Prysznic
Miękka bańka wykonana z mocnego tworzywa sztucznego w kolorze czarnym, zakończona prysznicem. Wiesza się ją na drzewie. Rozwiązanie banalne i powszechnie dostępne. Świetnie sprawdza się w upalne dni (woda nagrzewa się nawet w ciągu godziny – dwóch). Posiadamy 2 szt, dzięki czemu używamy ich na zmianę. Wybraliśmy droższy, ale solidniejszy model z Decathlonu. Po całym sezonie użytkowania, bańki są całe, nigdzie nie popękały, ani nie wyblakły.
W chłodniejsze i mniej słoneczne dni można również wykorzystać opisany wyżej kanister z kranikiem (wystarczy wlać do niego garnek gorącej wody i postawić jak najwyżej).

Kabina prysznicowa
Bardzo nam się spodobało rozwiązanie dostępne w Decathlonie – wysoki namiot z otworem na górze (na bańkę z wodą), do jednosekundowego rozkładania z koła.

Bagażnik rowerowy
To jest temat bardzo indywidualny. My korzystamy z bagażnika dachowego, jednak marzy nam się taki na hak (wówczas będziemy mogli zabierać również „trumnę”). Jedno jest pewne – rowery jeżdżą z nami wszędzie.

Lodówka turystyczna / torba termiczna
Wszędzie tam, gdzie mamy dostęp do prądu, lodówka sprawdza się rewelacyjnie. W przeciwnym razie zabieramy ze sobą torbę termiczną, która o wiele dłużej zachowuje niską temperaturę jedzenia niż wyłączona lodówka.

Przybornik do samochodu
Mocowany z tyłu do przedniego siedzenia. Znajdują się w nim wszystkie najczęściej używane w podróży i na biwaku rzeczy. Każda z nich ma swoje miejsce ze względu na to, że często szukamy ich w nocy lub „na ślepo nurkując ręką w odmętach innych bagaży”. W naszym przyborniku są: kawa, herbata, kakao, cukier, łyżeczki, ręcznik papierowy, woreczki jednorazowe, papier toaletowy, chusteczki nawilżane do rąk, mydło w płynie, latarki kieszonkowe, plasterki, spray od komarów i kleszczy oraz worki na śmieci.

Torba ze „skarbami”
W tej torbie mamy wszystko to, co „może się przydać” lub „na pewno się przyda, ale za kilka dni”, czyli: zapasowe wkłady do kuchenki gazowej, zapasowe gąbki do mycia naczyń, mocna taśma klejąca, dodatkowe rolki papieru toaletowego i ręcznika papierowego, kubki termiczne.

Ręczniki
Zdecydowanie polecamy ręczniki szybkoschnące, wykonane z mikrofibry. Zajmują bardzo mało miejsca, a są praktyczne w użytkowaniu.

Przedłużacz
Tak, dużo przedłużacza. Minimum 30 metrów. Będzie potrzebny w 80% przypadków, kiedy na polu namiotowym zechcesz mieć dostęp do prądu.

 

Czy już wiesz, dlaczego nasz „podróżny niezbędnik” ma swoje miejsce w mieszkaniu i zawsze po powrocie przygotowujemy go do kolejnego wyjazdu? Tak, kompletowanie go od początku za każdym razem zabierałoby stanowczo zbyt dużo czasu. A tak? Wynosisz z mieszkania i wkładasz do samochodu.

Podróżny niezbędnik

Podróżny niezbędnik