Pierogi ruskie czyli odrobina tradycji w kuchni

Pierogi ruskie to danie, które kojarzy mi się z dzieciństwem. Z wyjazdami do cioci na wieś, których pierogi były nieodłącznym elementem. Ciocia zawsze powtarzała, że przygotowanie pierogów to trening nie tylko palców, ale również cierpliwości i samodyscypliny. Jak najbardziej miała rację, zwłaszcza że nauczyła mnie lepić pierogi, kiedy miałam 10 lat. 🙂

Z przepisem na ciasto było nieco inaczej. Otóż, zarówno ciocia, jak i mama przygotowywały je w proporcjach dla mnie niepojętych, czyli na oko. Na szczęście, po trzech nie do końca udanych próbach, udało się. Mam już przepis w proporcjach określonych w nieco bardziej standardowych miarach. Podane poniżej ilości wystarczają na około 110 – 120 szt. pierogów. Robimy ich aż tyle, ponieważ pierogi świetnie się przechowują w zamrażarce, a my, po wystygnięciu, dzielimy je na porcje i mrozimy.

1 kg mąki pszennej
125 ml oleju
ok. 400 ml wody
dwie duże szczypty soli
mąka do podsypania

Ciasto najwygodniej zagniata się w dużym garnku. W zależności od użytej mąki, może być potrzeba podsypania jeszcze podczas zagniatania. Idealne ciasto jest bardzo miękkie, ale już nie lepi się ani do rąk, ani garnka.

Farsz na pierogi ruskie (na ok. 110 – 120 szt pierogów):
1,5 kg sera białego
1,5 kg ziemniaków
3 duże cebule
sól, pieprz
opcjonalnie kilka listków drobno posiekanej mięty

Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. W tym czasie, kroimy cebulę w kostkę, doprawiamy solą i podsmażamy. Po ugotowaniu zgniatamy dokładnie ziemniaki i studzimy. Kiedy wszystkie składniki będą już zimne, dokładnie je mieszamy, doprawiamy i wyrabiamy farsz.

Gotowe ciasto dzielimy na mniejsze kawałki, które wałkujemy na grubość 2 – 3 mm. Przy użyciu szklanki, wykrawamy kółka, a następnie nakładamy farsz i dokładnie zaklejamy brzegi. Zarówno ciasto, jak i pierogi przygotowane do gotowania przykrywamy ściereczką, żeby ciasto nie przysychało.

Do gotującej się wody (lekko osolonej i z odrobiną oleju) wrzucamy pierogi. Mieszamy drewnianą łyżką co chwilę i czekamy aż pierogi wypłyną na wierzch. Jeśli chcemy je podać prosto z wody, to po wypłynięciu gotujemy jeszcze chwilę, aż ciasto będzie miękkie. Jeśli natomiast planujemy pierogi zamrozić, wyjmujemy je zaraz po wypłynięciu i studzimy.

Jeśli chodzi o samo podanie pierogów, można zrobić to na wiele sposobów – z podsmażoną cebulką (na taką wersję zdecydowaliśmy się tym razem), ze słoninką, ze śmietaną lub w wersji light z jogurtem greckim.

SMACZNEGO!

Pierogi ruskie Pierogi ruskie Pierogi ruskie