O szyciu słów kilka

O szyciu słów kilka… no może kilkadziesiąt. Bardzo chcę podzielić się z Tobą tą historią. Historią pasji zaszczepionej przez rodzica, pielęgnowanej przez dziecko w czasach szkolnych, zapomnianej na studiach i odrodzonej podczas macierzyństwa. Mam nadzieję, że zainspiruję i Ciebie do odnalezienia w sobie tego, co zagubiłaś / zagubiłeś na przestrzeni lat. Powspominaj stare czasy, dawne hobby i olbrzymią frajdę, jaką Ci sprawiało. Może to były sklejane ręcznie modele samolotów, a może malowanie czy szkicowanie… Jestem przekonana, że podobnie jak ja, jeśli wrócisz do swojej zapomnianej ale szczerej pasji, to okaże się, że przyjemność z niej nadal będzie olbrzymia. Kto wie, czy nawet nie większa. No ale, do rzeczy…

Szycie towarzyszyło mi od wczesnych lat dziecięcych. W zamierzchłych czasach, przed rokiem 1990, kiedy w sklepach można było kupić jedynie ocet, moja mama potrafiła sprawić coś z niczego i uszyć swojemu dziecku ładne, kolorowe ubranka. W międzyczasie uczyła to swoje małe dziecko, jak się wyszywa, co należy zrobić, żeby z materiału powstała sukieneczka. W ten oto piękny sposób, zaszczepiła u mnie miłość do szycia, do tworzenia materiałowych cudów. No, może cudów to za dużo powiedziane, ale… potrafiłam przerobić spodnie, bluzkę, uszyć spódnicę. Jako nastolatka byłam dumna z tej umiejętności.

100 lat później, a dokładniej miesiąc temu… postanowiłam powrócić do starej pasji, przypomniałam sobie o szyciu. Tym razem obiektem mojego zainteresowania nie były jednak ubrania, tylko zabawki. Na pierwszy ogień miała pójść lalka, następnie przytulanki minky, potem może jeszcze coś. Najpierw musiałam jednak odpowiedzieć sobie na jedno, bardzo ważne pytanie. Czy ja jeszcze w ogóle umiem szyć???

Zaczęłam od instrukcji obsługi maszyny (nuuuda…), później skrojenie materiału, nawleczenie nici, i… okazało się, że z szyciem jest jak z jazdą na rowerze. To umiejętność, której się nie zapomina! W ten oto piękny sposób dzisiaj tkwię w szale tworzenia. Moja głowa jest pełna pomysłów, kilka projektów już za mną i (jeśli tylko wystarczy mi zapału) jeszcze milion przede mną.

Z tej okazji postanowiłam otworzyć nowy cykl na blogu, dotyczący szycia. Dzisiaj kilka zdjęć jako zajawka. Wkrótce będę bardziej szczegółowo zajmować się poszczególnymi projektami. Co Ty na to?

szycie - lalka szycie - kot szycie - słoń szycie - sowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.