O pakowaniu słów kilka…

Pakowanie to czynność konieczna, niekoniecznie najprzyjemniejsza. Często się przecież okazuje, że czegoś zapomnieliśmy, czegoś nam brakuje albo że po prostu o czymś nie pomyśleliśmy.

Jak rozwiązać ten powracający problem?

  1. Przygotuj sobie listę rzeczy, których potrzebujesz na wyjeździe (jeśli potrzebujesz, zrób kilka list – w zależności od sposobu podróżowania. Pod namiot potrzebujesz przecież czego innego niż na wakacje w hotelu czy agroturystyce). Listy podziel na działy – wyposażenie / higiena / kuchnia / odzież.
  2. Tydzień przed wyjazdem sprawdź, czego Ci brakuje (albo rób taką „inwentaryzację” bezpośrednio po powrocie. Wtedy będziesz zawsze gotowa/y do drogi).
  3. Zamiast pakować się w walizki z kółkami – wybierz torby z miękkimi ściankami (stracisz mniej przestrzeni w bagażniku).
  4. Jeśli wyjeżdżasz kilka razy w roku: rozpocznij proces pakowania minimum 3 dni przed wyjazdem. Składaj wszystkie niezbędne rzeczy w jednym miejscu. Wieczór przed wyjazdem poświęć na spakowanie toreb / walizek. Na dzień wyjazdu zostaw do spakowania jedynie jedzenie. Dzięki temu unikniesz nerwowego biegania po całym mieszkaniu 30 minut przed planowanym wyjazdem. Podczas pakowania „odhaczaj” ze swoich list to, co masz już przygotowane do wyjazdu.
  5. Jeśli wyjeżdżasz często: wygospodaruj w mieszkaniu miejsce na swój „podróżny niezbędnik”. Dzień/dwa dni przed planowanym wyjazdem sprawdź, czy niczego w nim nie brakuje. Jeśli jest potrzeba – wybierz się na zakupy (warto jednak uzupełniać niezbędnik po powrocie z każdego wyjazdu, wówczas nie spotka Cię żadna niespodzianka, np. w samym sercu Bieszczad, z dala od jakiegokolwiek większego sklepu). Na dzień wyjazdu zostaw do spakowania jedynie jedzenie. Podczas pakowania „odhaczaj” ze swoich list to, co masz już przygotowane do wyjazdu.
  6. Zadbaj o mądre ułożenie rzeczy w samochodzie. Jak, skoro zawsze w połowie pakowania okazuje się, że miejsca jest za mało? Przede wszystkim, złóż wszystkie rzeczy obok auta, a następnie pomyśl – czego będziesz potrzebować na każdym postoju, a co bierzesz na „wszelki wypadek”. Staraj się, żeby wszystko miało swoje miejsce w bagażniku (np. u nas krzesła zawsze są z prawej strony, a z lewej strony torba z ubraniami). Rzeczy mniej potrzebne śmiało wepchnij na sam koniec bagażnika. Staraj się tak układać bagaże, żeby tracić jak najmniej przestrzeni. Dbaj o to, żeby nawet w nocy o północy wiedzieć, gdzie co masz.
  7. Na koniec jeszcze raz sprawdź swoją checklistę, punkt po punkcie.

Skomplikowane? Tylko na początku. Dlatego za pierwszym razem na układanie rzeczy w samochodzie wygospodaruj sobie minimum 2-3 godziny (zwłaszcza, jeśli pakujesz bagaż na wyjazd pod namiot dla trzech lub czterech osób na dwa tygodnie do osobówki i nie chcesz jechać na hulajnodze za samochodem). Drugim razem będziesz już mądrzejsza/y i zajmie Ci to mniej czasu (nie martw się, na 100% i tak zostaniesz koło samochodu z (np. tak jak ja) 15 litrową bańką z wodą i będzie Ci się wydawało, że po prostu NIE DA SIĘ JEJ ZMIEŚCIĆ. Da się, tylko najpierw musisz się uspokoić. Przeklnij trzy razy (albo i 10) i pomyśl. I pamiętaj, tylko spokój Cię uratuje).

Po kilku tego typu wyjazdach dojdziesz już do wprawy w pakowaniu i najbardziej męczące dla Ciebie będzie wyniesienie rzeczy pod samochód. Naprawdę 🙂

Sprzęt obowiązkowy

Sprzęt obowiązkowy